
Joachim Suesse, Dyrektor Działu tesa zajmującego się Rynkiem Medycznym
Słysząc nazwę tesa, ludzie myślą o znanym producencie taśm samoprzylepnych do codziennego użytku. W jaki sposób tesa rozpoczęła opracowywanie i wytwarzanie produktów dla rynku farmaceutycznego?
Joachim Suesse: tesafilm® to faktycznie jedna z najlepiej rozpoznawanych marek w Niemczech. Jednak pytając mieszkańców innych krajów o znane im produkty tesa można usłyszeć zupełnie inne odpowiedzi. Dziś marka tesa obejmuje około 6500 produktów i rozwiązań systemowych. Prawie 80% sprzedaży netto przypada na rynek motoryzacyjny, poligraficzny oraz elektroniczny. Niedawno tesa rozszerzyła zakres oferowanych produktów o specjalne plastry do zastosowań medycznych. Nasza strategia to inwestowanie w przyszłościowe rynki.
Pod koniec zeszłego roku tesa przejęła średniej wielkości spółkę Labtec. Jakie nadzieje wiążą Państwo z tym przejęciem?
Joachim Suesse: tesa ma ponad 100-letnie doświadczenie w opracowywaniu technologii produkcji taśm i mas klejących. Oprócz prowadzenia prac badawczych i rozwojowych dla wielu firm z sektora farmaceutycznego, spółka Labtec specjalizuje się w dwóch segmentach rynku: plastrach transdermalnych (TTS) oraz doustnych listkach rozpuszczalnych (ODF), których produkcję umożliwia specjalistyczna wiedza, jaką posiada tesa. Kompetencje obu firm uzupełniają się w tym zakresie wręcz optymalnie, szczególnie podczas opracowywania innowacyjnych systemów terapii z wykorzystaniem plastrów, gdzie konieczne jest olbrzymie doświadczenie w zakresie chemii polimerów i medycyny.
Co jest najbardziej innowacyjną cechą plastrów transdermalnych i listków doustnych? Co pozwala sądzić, że rynki te będą się w przyszłości dynamicznie rozwijać?
Joachim Suesse: Przyglądając się danym demograficznym, szczególnie łatwo jest zauważyć dwa trendy: pierwszy z nich to starzejące się społeczeństwa, a drugi trend, ściśle powiązany z pierwszym, to bardzo duży wzrost występowania schorzeń powodujących ból, dotykających centralnego układu nerwowego, jak np. choroby Alzheimera i Parkinsona. Służące do leczenia tych chorób plastry transdermalne są łatwe w użyciu, nie powodują dodatkowego obciążenia układu pokarmowego, pozwalają unikać faz, w których lek nie jest podawany w sposób zapewniający optymalną skuteczność. Listki doustne są szczególnie odpowiednie dla osób mających trudności w połykaniu tabletek, np. dla dzieci i osób starszych. Jeśli chodzi o dokładność dozowania, listki doustne są odpowiednikiem tabletek doustnych, a jednocześnie są tak łatwe w przyjmowaniu, jak roztwory lub syropy.
Ile czasu minie zanim na rynek trafią pierwsze dostępne tylko na receptę listki doustne?
Joachim Suesse: Wierzymy, że opracowany przez nas niedawno Ondansetron Rapidfilm® niedługo trafi na rynek. Będzie to pierwszy na świecie listek doustny dostępny tylko na receptę, a nie w zwykłej sprzedaży. Licencję na produkcję Ondansetron Rapidfilm®, listka doustnego stosowanego w leczeniu nudności i wymiotów występujących jako skutki uboczne radioterapii lub chemioterapii, otrzymało już kilka firm farmaceutycznych z Europy i Azji. Oczekujemy, że do końca roku 2009 wydane zostaną pierwsze oficjalne pozwolenia na jego produkcję.
Wspomniał Pan, że licencję na produkcję tego produktu otrzymało kilka firm farmaceutycznych. Czy oznacza to, że w aptekach nie pojawią się leki marki tesa?
Joachim Suesse: Tak, zgadza się, w aptekach nie będzie można zakupić plastrów i listków farmaceutycznych tesa. Pragniemy skoncentrować się na segmencie B2B i stać się w przyszłości istotnym partnerem firm farmaceutycznych z całego świata.
Dziękuję za wywiad.